• Wpisów:22
  • Średnio co: 153 dni
  • Ostatni wpis:9 lata temu, 11:16
  • Licznik odwiedzin:17 865 / 3539 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Matko, dawno nie miałam takich wyrzutów sumienia wczoraj odwiedziłam mamę a na stole- pierogi z fetą podpiekane (aa!), deser lodowy (aaaa!) i chałwa (aaaaaaaaaa!).. sama się prosi o to, żebym przestała ja odwiedzać Pytała czy zjem, zgodziłam się, pomyślałam, że przecież właśnie takie chwile dają nam szczęście - obiad z ukochaną rodziną, podczas którego rozmawia się o wszystkim i o niczym. W końcu to właśnie obiady najbardziej zbliżają do siebie a głodówka, co tam, od dzisiaj znów zacznę

Już za tydzień mam sesję, postanowiłam zrobić sobie teraz trzy dni głodówki (środa, czwartek, piątek) i trzy dni godzinnego biegania (właśnie wróciłam z joggingu). W sobotę będę jeść normalnie (tata zaprosił mnie do siebie na obiad i moja przyjaciółka chciała wyskoczyć ze mną na miasto na sushi do nowej knajpki), w niedziele, poniedziałek i wtorek głodówka a w środę jakiś mały obiad (może w green way'u) żeby w czwartek mieć dużo sił na sesji.

Ciągle szukam w internecie jakichś wskazówek, co robią modelki przed sesjami żeby jak najlepiej wyglądać - wiem, że piją wodę z cytryną żeby skóra nabrała blasku, niektóre nie piją dzień przed sesją zupełnie nic żeby woda odeszła z organizmu i wydawały się szczuplejsze (dla mnie to chore, przecież to samobójstwo!) itp. Słyszałyście o jakichś innych metodach? Napiszcie, będę dozgonnie wdzięczna
  • awatar Gość: obiadki u mamusi mnniaaam:)
  • awatar lathos: Ja jestem po całej czekoladzie i spaghetti -> tego nie przebijesz:P
  • awatar Gość: Nienawidzę takich mini obiadków, jest wesoło, ale kalorie zabijają całą radość życia. Uważaj, bo od nadmiaru cytrusów można dostać uczulenia! Najważniejsza rzecz to to, żeby się nie stresować, dobrze wypocząć, najlepiej położyć się wcześniej, bo nadmiar emocji może spowodować problemy ze snem ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Już ustalone z fotografem - sesja zdjęciowa 12 marca o 100.

Hmm.. Myślicie, że do 12 marca uda mi się na głodówce i dzięki godzinnemu bieganiu każdego dnia schudnąć z 51,5 cm w udach do 49 cm??
  • awatar majkaaa: śliczne :)
  • awatar Gość: to chyba za długo głodówkaaa ... żebyś nie zasłabła podczas sesji lub w ogóle miała na nią energię... powodzenia ;*
  • awatar CAASY: życze powodzenia...ale jak nie będziesz mieć już siły... to przystopuj lekko...ale napewno ci się uda...:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Nie wiem, czy to kwestia szumienia w głowie po wczorajszej imprezie czy przyplywu "odwagi" (albo niewiarygodnej głupoty), ale postanowiłam umieścić tu moje zdjęcia w bieliźnie (mojej ulubionej ), tak właśnie wyglądam. A za tydzień mam mieć sesję (s!c)
Zdjęcia kiepskiej jakości, bo z telefonu (muszę w końcu przypomnieć koleżance, żeby oddała mi aparat).

Idealnie widać moje przekleństwo - potwornie maly biust (a raczej jego kompletny brak) i szerokie biodra,a co za tym idzie - grubsze uda.

P.S. Dziś czwarty dzień głodówki, czuję się dobrze chociaż trochę mi słabo.
P.S. 2. Powinnam coś dostać w nagrodę za odwagę
  • awatar Prometeus: Małe jest piękne...
  • awatar majkaaa: wow wygladasz swietnie!! nie jedna by chciala miec taka figure, troche przesadzasz z odchudzaniem. .:)
  • awatar mały_miś: masz booooskie kształty. Faceci lecą na pełne biodra. Przynajmniej ja bym leciała gdybym była facetem ;]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (37) ›
 

 
Zauwazylam, ze najwieksza moja wada, ktora przeogromnie mnie wkurza, jest wyjatkowa umiejetnosc przekladania wszystkiego na potem - potem odpisze na tego smsa od przyjaciolki, zaczne diete jutro, pozniej sie poucze, przeloze ta kawe z przyjaciolka na wtorek, odpisze na tego maila wieczorem, niech czeka w skrzynce. I potem co? Wszystko ucieka. Życie mi ucieka, cholera.

Dzis tak sobie siedzialam i rozmyslalam o wszystkim - jakie mam ogromne szczescie, ze dostalam sie na wymarzone studia i wlasnie zakonczylam III semestr, jak zawsze marzylam o tym, zeby dostac sie do agencji modelek i udalo sie oraz wiele innych. Mam swiadomosc tego, ze za nic nie moge tego spieprzyc, bo chyba jednak ktos tam na gorze wysluchuje tych moich prosb. Wiem, to glupio brzmi, ale jednak raz na jakis czas kazda z nas ma chyba takie przemyslenia. "Cos", "ktos" nam daje szanse,
a skoro otwiera przed nami drzwi to juz tylko nasz w tym interes, zeby przekroczyc próg.

Ostatnio czulam sie tragicznie, i przez pogode i przez fakt, ze nic sie w moim zyciu nie dzialo,
potworna nuda i monotonnosc, byle wytrzymac do wieczora, pojsc spac i czekac na nastepny dzien. A
teraz w koncu cos ruszylo i to bardzo pozytywnie.

Wiem, że czeka mnie ogromny wysiłek, bo te prawie dwa tygodnie pomieszkiwania u mamy dały w
kość mojemu ciału, zaczynam powoli wyglądać jak taki "plastuś" a już za tydzień mam być gotowa na
sesję. Czeka mnie głodówka, dużo ćwiczeń, pewnie ból i chwile słabości, ale wizja siebie na sesji,
szczęśliwej i pewnej siebie.. tego nic nie zastąpi, a przynajmniej teraz.

Nie zawalę, nie darowałabym sobie tego.

P.S. A dziś zdjęcie zawartości mojej podręcznej kosmetyczki, którą mam zawsze w torebce. Zastanawiałam się dziś nad tym, dlaczego moja torebka jest zawsze taka ciężka, pogrzebałam w niej i znalazłam: indeks, portfel (niestety wypchany drobniakami i paragonami), kosmetyczkę, która waży z tonę, trzy pęczki kluczy, telefon, pasek, balsam do ciała (po co mi on skoro mam podręczny krem?), dziewięć gumek do włosów (a prawie zawsze chodzę w rozpuszczonych), centymetr (co on tu robi?!), nożyczki i klej (?), dwie bransoletki, których szukałam od tygodni, kolczyki (te najcięższe), notes, parasolkę, perfumy, małą butelkę wody i gumy do żucia.
I ja się dziwię czemu mi tak ciężko. Ale przynajmniej jak mi się spali mieszkanie, to cały mój dobytek mam przy sobie

Zdjęcie nienajlepszej jakości, bo robione z telefonu.
  • awatar A - ra - bes - que: mmm, Escada! wąchałaś nowe? Dobrych kosmetyków używasz.:) dlaczego nosisz krem w torebce?:)
  • awatar Seelbi: Escada? Uwielbiam ten zapach ;)
  • awatar Gość: ulala, to sie nadźwigasz :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Przepraszam Was za "zaniedbanie", miałam straszny zapiernicz na uczelni, ale w końcu zaliczyłam sesję mogę już odetchnąć z ulgą, a jutro idę się upić

Dieta w stanie tragicznym - przez tydzień pomieszkiwałam u mamy, bo jakoś trudno mi się uczyć u siebie, przez co wszelkie próby postowania szlag trafiał. Mama wciskała we mnie jedzenie bez przerwy, bo przecież "tak schudłam" i muszę to nadrobić. Za godzinę wracam do siebie i od dziś już będę na głodówce. W końcu wrócę też do biegania, bo przez tą sesję nie miałam nawet czasu.

Odezwał się do mnie wczoraj fotograf agencji, pytał czy możemy się umówić na sesję od poniedziałku 9 marca (w piątek gdzieś wyjeżdża), czy mam wolne popołudnia i jaki mam pomysł na zdjęcia. Prosił, żebym przesłała mu zdjęcia z sesji różnych modelek, które najbardziej przypadły mi do gustu i razem coś z tego wybierzemy.
Nie ukrywam, że na myśl o tym czuję motylki w brzuchu ba, motyle giganty

  • awatar Gość: Fajnie! :D Będzie więcej wsparcia :D. Ja bym chciała tak do środy pociągnąć, bo wtedy mam wfy i mdlenie nieuiknione. W każdym razie jak najdłużej, póki w miarę lekki tydzień w szkole. Pochwalisz się fotkami?? :D
  • awatar lathos: Heh witaj w klubie, u mnie obżarstwo od ostatniego tygodnia kwitnie... a dziś było apogeum. PS: Czy ktoś wie gdzie DOKŁADNIE mierzy się obwód uda?
  • awatar Gość: 83 64 93 duzo za duzo 183 cm wzrostu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dostałam się do agencji modelek!!
Wczoraj otrzymałam maila, który spowodował u mnie palpitacje serca za tydzień w piątek mam do nich przyjechać po raz drugi na zdjęcia do bazy danych (chcę pracować jako fotomodelka, na modelkę jestem niestety za niska), więc do tego czasu muszę wyglądać rewelacyjnie. Najbardziej cieszy mnie fakt, że podałam dokładnie swoje wymiary, nic nie zaniżyłam i nie powiedzieli mi, że muszę schudnąć. Chociaż jestem prawie pewna, że w piątek to usłyszę, więc do tego czasu czeka mnie umieranie z tęsknoty za normalnym jedzeniem

Właśnie uświadomiłam sobie, że ostatnio byłam tu 6 dni temu, przeraziło mnie to, że ten czas tak szybko leci. Nie miałam niestety czasu na przyjemności typu pinger, bo jestem właśnie przed metą na sesji i czeka mnie jeszcze wiele pracy.
Wczoraj zaliczyłam najważniejszy egzamin, więc otwieramy szampana!
  • awatar CAASY: gratulacje...a co do Gisele ma świetne spodnie...:)
  • awatar AnaLala: gratulacje :) A opowiesz mi o tym :) bo ja w wakacje chciałabym sie zgłosić do jakiejś agencji,na razie jestem za gruba,ale wysoka :)
  • awatar skinnygirl: gratuluję :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Właśnie sączę czerwoną herbatę z cytryną i trafiłam na artykuł, według którego Lindsay Lohan powiedziała, że je jedynie dwa posiłki na tydzień, a w pozostałe dni pije wyłącznie wodę i koktajle owocowe. Nietrudno w to uwierzyć oglądając jej ostatnie zdjęcia, według mnie wygląda rewelacyjnie. Jej buzia wygląda teraz szlachetniej, widać pięknie wystające kości policzkowe, kiedyś z buzi przypominała odrobinę okrągły placek. Ciekawa jestem, co oznaczają te "dwa posiłki na tydzień" - marchewkę i seler? Chociaż nawet gdyby jadła wtedy tłuste steki (a szczerze w to wątpię) osiągnęłaby taki rozmiar, jaki ma teraz. Chciałabym jeść tak jak ona, może uda mi się to osiągnąć.
Niedawno (dwa miesiące temu) wytrzymałam 7 dni na głodówce, więc wytrzymam i teraz. Najgorsze tylko jest to, że teraz mamy luty - miesiąc urodzin większości moich przyjaciół, wczoraj np. musiałam zjeść kawałek tortu u koleżanki, czeka mnie to jeszcze w piątek (urodziny przyjaciółki) a w pozostałe dni imprezy na mieście, więc dam radę
  • awatar teQuila.S: Wygląda okropnie i nieproporcjonalnie:/
  • awatar Gość: chyba miała operację plastyczną nosa. buzia wygląda okropnie!!
  • awatar Seelbi: oan to ma fajnie, tajka chuda a biust zostaje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jaki jest Wasz główny cel podczas odchudzania? Mój - chuda buzia z wystającymi kośćmi policzkowymi i szczupłe uda, o tym marzę <3

P.S. Jest 51,5 cm w udach
  • awatar butterfly-motylek: moj tak samo. Szczupla buzia i kosci policzkowe Ale nie wiem czy uda mi sie to osiagnac, nie da rady zrobic nic z moimi koscmi zapewne bo takie mam szczescie(uwarunkowane genetycznie) Glowka jak nie powiem co. Aaa i uda oczywiscie. Powodzenia u ciebie!
  • awatar skinnygirl: też bym chciała mieć wystające kości policzkowe, ale u mnie to chyba nie możliwe, musiałabym operacyjnie usunąć policzki i nagromadzony na twarzy tłuszcz:P poza tym chude uda, z 83 cm w biodrach, lekko wystające żebra, chude ręce, kościste ramiona.
  • awatar Gość: No i zapomniałam napisac, co chciałam xD Dziękuję słońce za wsparcie :D. Dużo mi dzisiał dało, bo kiedy weszłam i przeczytałam, to stwierdziłam, że wytrwam bez względu na słowa :D Wysłuchałam tej piosenki Jordin S., wstyd się przyznać, ale jej nie znałam. Teraz słucham cały czas! xD :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie Głodówkę trzymam, nawet nie mam apetytu.
Najśmieszniejsze jest to, że nie byliśmy ze sobą długo (2 miesiące) i już raz się rozstawaliśmy (ja zerwałam), bo się okazało, że zaczynając związek ze mną, nie skończył wcześniejszego. Nie ufałam mu do końca od początku, jednak należę do osób, które wierzą w to, że każdy jest z natury dobry i uczciwy, wciąż liczyłam na to, że jest inny. Biłam się z myślą czy dać mu drugą szansę (zawsze obiecywałam sobie, że nigdy nie dam nikomu drugiej szansy) aż w końcu uległam. Pierwszy raz ktoś tak mnie potraktował, ale już mi lepiej (generalnie jestem optymistką i cokolwiek złego się nie dzieje, szybko wracam do siebie).
Łatwiej mi jest wiedząc, że okazał się popier**leńcem niż gdyby zerwał ze mną w zgodzie itp. Będzie dobrze..
Ech, a nawet przyjaciółki od początku mi mówiły, żebym nie dawała mu drugiej szansy.

Swoją drogą co się dzieje z dzisiejszymi facetami? Mój były jest ode mnie 8 lat starszy, przy czym od początku czułam, że panicznie boi się zobowiązań - dzieci, rodziny, posiadania żony. Znam coraz więcej dorosłych facetów, którzy wciąż mieszkają ze swoimi rodzicami, boją się związków itp. Tak jak to jedna z lasek powiedziała w LEJDIS: "Jeżeli faceci są z Marsa, to niech tam, KUR*A, wracają!".

P.S. Chcę już lato <rozmarzona> i Paryż..
  • awatar OrenIshii: też się odchudzam tzn. ćwiczę, ćwiczę, jem, ćwiczę... Słyszałam, że głodówka nic nie daje. wręcz przeciwnie. Organizm przestawia się i zaczyna magazynować. A chyba nie o to nam chodzi.
  • awatar angel91: miłość? nie, to nie tego szukam.. a Plotkarę to ja czytam jedną dziennie :D no, chyba że mam milion innych spraw, jak ostatnio.. cóż, jeśli chodzi o tego padalca to wspieram Cię jak najbardziej, ale na pewno nie w sprawie głodówki. mam nadzieję, że w końcu zaczniesz się odchudzać z głową. piszesz `nawet przyjaciółki od początku mi mówiły, żebym nie dawała mu drugiej szansy. ` Ale myślę, że trzeba samemu czegoś spróbować, żeby się przekonać. nawet, jeśli mamy się na tym przejechać. a przynajmniej ja tak mam ^^'
  • awatar extraordinaire: znajdziesz lepszego, zobaczysz ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Rzucił mnie.. w Walentynki. i to przez smsa..
  • awatar Gość: qwa;///// dupek z niego, ale moja siotra tez wczoraj zerwala
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @extraordinaire: nie przesadzajmy. Ale pewnego czasu na świecie ludzie się oświadczają i zrywają a nawet rozwodzą za pomocą SMSów. Dziwne? Tak. Ale może to postęp? Ja wolę tradycyjnie jednak. Pozdr
  • awatar Gość: Jaki sukinsyn... żeby nawet nie mieć odwagi powiedzieć to w oczy. Pierdolony chuj. sorry inaczej tego określić nie mogę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Niezapomnianych Walentynek dziewczyny! jak spędzacie ten dzień? Ja właśnie przygotowuję dla mojego brownies ze słodkimi napisami, mam nadzieję, że ucieszy się jak dziecko

P.S. Mam też mały prezent dla przyjaciółki, kto powiedział, że w ten dzień mamy obdarowywać tylko swoich facetów
  • awatar blognieistnieje: kocham Paryż, KOCHAM!
  • awatar Gość: ja z moim mamy przełożone walentynki :P
  • awatar Gość: Fajnie, że przyjaciółce też coś dacie... :) To świetna sprawa mieć Cię w takim razie za kumpelę :) :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jakoś mi tak dziś smutno. Muszę uwolnić się od tych ataków głodu i pochłaniania wszystkiego, co wpadnie mi w ręce, bo zapominam o tym jak się z tym czuję na następny dzień. Właściwie to nie jest głód tylko głupie łakomstwo. Czuję się wtedy jak alkoholik, który traci nad sobą panowanie a nad ranem budzi się z ogromnym kacem i wyrzutami sumienia. To pochłanianie jedzenia to nałóg, muszę się go wyzbyć.
Tracę przez to tyle fajnych chwil, bo ani nie mam ochoty spotkać się z przyjaciółmi lub chłopakiem kiedy jestem taka wypchana, ani gdzieś wyjść, tylko zamknąć się w czterech ścianach, usiąść, płakać i czekać na nadejście następnego dnia..

Poranek zaczęłam od szklanki ciepłej wody z cytryną a za godzinę idę biegać. Od teraz znów zaczynam głodówkę, nieważne, że czasem można mieć jojo, jestem pewna, że większość modelek głoduje i to bez przerwy, a wyglądają rewelacyjnie. Głodówka, najdłużej jak to tylko możliwe.

Chanel Iman ma wg mnie za chude nogi ale lubię to zdjęcie. Słoneczny Paryż, przed jakimś pokazem, Chanel, u której ubóstwiam tą szczupła buzię (do tego też dążę) i znak "victory" mówiący wszystko.
  • awatar Gość: Cieszę się, że ktoś naprawdę mnie czyta... x* W końcu na pewno osiągniemy cel, codziennie tylko się boję, jakim zdobędziemy to kosztem... Jedzenie to obsesja, nałóg... po części nasza choroba. Chanel Iman jest doskonała. Uwielbiam ją.
  • awatar Gość: jak się dobrze wychodzi np. z 20 dniowej to gubi się 15-20 kilo, a wraca tylko z 5... Tylko poczytaj na forach o wychodzeniu z głodówek.. Mam nadzieje, że wytrwasz... Ja tez mam tak z tym jedzeniem, obojetnie co jem nawet zdrowe... postanawiam za kazdym razem myslec o tym tekscie http://analala.pinger.pl/ 5 sekund w buzi cale zycie w biodrach...
  • awatar Gość: O tej dziewczynie na zdjęciu nie powiedziałbym "rewelacyjna".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Od dziś woda z cytryną, mój najlepszy przyjaciel. I tak jak nadłużej.
  • awatar sensual: po prostu idealna a te buty... są przepiękne
  • awatar Merylisa: prosto ale niesamowicie !! cudownie.. ahh ;)
  • awatar Gość: ja chce takie buuuuty!!! okulary i łydki też :P ale buty najbardziej :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
No ładnie. Jestem zła na siebie, bo wczoraj musiałam odwiedzić mamę (dawno się nie widziałymy) i jak to u niej. Problemem jest to, że jej facet świetnie gotuje, a oboje się uwzięli, że "ja to taka chuda jestem", że trzeba mnie odrobinę podtuczyć. Zjadłam naprawdę dużo i to jeszcze o bardzo późnej porze (ok. 21). Czułam się jak taka spasiona orka wyrzucona przez morze na brzeg, tylko się turlałam z boku na bok, nie mogąc wykonywać bardziej "zrywnych" ruchów.
Przytyło mi się 0,5 cm w udach. No nic, to teraz trzeba wrócić do oszczędnego jedzenia i ćwiczeń.

Marzę o takich błyszczących legginsach.. A jeszcze bardziej marzę o tym, żeby moje nogi w końcu zaczęły w takich wyglądać dobrze
  • awatar Gość: też o takich marze, ale to za pare ładnych cm :)
  • awatar Gość: Ja bym takich legginsów nie założyła z powodu kompleksów, ale również ze strachu, że ktoś mnie wyjśmieje... Trzymaj się ciepło... i chudo. Odrobisz to jakoś, mamy czas ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Właśnie zjadłam jabłko. A to wszystko przez to (a może dzięki temu), że rozmawiałam wczoraj z przyjaciółką z Gdańska, która opowiedziała mi o swojej siostrze - swojego czasu modelka, latem chodziłyśmy razem na plażę, miała idealną figurę, zero tłuszczu; teraz jest ogromna! Wysłała mi jej zdjęcia na maila i nie mogłam uwierzyć własnym oczom! A to wszystko przez głodówki, dopadło ją jojo. Postanowiłam, że kończę z głodówkami i postaram się przejść na lekką dietę warzywną (owoców nie mogę jeść, od niedawna mam po nich straszne kolki) i dużo ćwiczyć. Teraz przez ten śnieg nie pobiegam, ale wymyślę coś innego, może skakankę

P.S.: Już mam 52 cm w udach
P.S. 2: Ta kobieta wygląda jak stuprocentowa Parisienne lub Toulouisane, uwielbiam taki styl, a jakie ma cudowne nogi też takie chcę <3
  • awatar parisstyle: jee jakie długie nogi ;o
  • awatar Gość: @gość: zupełnie niefajne.. niekobiece
  • awatar lowku: chciałabym takie nogi ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Dzień zaczęłam od kubka czerwonej herbaty, Colonu Slim i ciepłej wody z cytryną, już czuję jak mi się wszytko w środku przelewa i bulgocze przy każdej zmianie pozycji

Wczoraj nie głodówkowałam. I nawet nie mam wyrzutów sumienia, czuję się świetnie. Miałam pierwszą randkę z pewnym Sz. i zaprosił mnie do restauracji. Na początku zastanawiałam się, jak by tu namówić go np. na spacer, kino, a nie kolację, ale w ostateczności pomyślałam, że chcę spędzić świetnie czas i niczym się nie przejmować. Spędziłam z nim bardzo miły wieczór, po powrocie miałam małe wyrzuty sumienia, ale właśnie przed chwilą nad ranem się zmierzyłam - 52,5 cm! Nie przytyłam, odetchnęłam z ulgą i uśmiechnęłam się szeroko sama do siebie

Dzięki temu mam dziś świetny humor, właśnie serwuję sobię dawkę "piękna"- maseczki, balsamy itp., w tej chwili siedzę z maseczką z zielonej glinki na twarzy i wyglądam jak jakiś potwór z Ulicy Sezamkowej.

Dziś już wracam do głodówki i ćwiczeń.
  • awatar Gość: Też dzisiaj głoduję :D! Tak... lato wyzwala szczęście, nieprawdaż? :D
  • awatar Gość: czyli jest to osiągalne :D
  • awatar Gość: Ty masz uda jak ja łydki :P no może nie tak, ale ja jestem grubaskiem (58cm) masakra, dlatego będę się katowac tak długo aż nie osiągnę celu :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przez dwa dni pożegnałam się z 1 centymetrem z tych moich wrednych ud, nie jest tak źle i mam nadzieję, że jest to definitywne pożegnanie.

Wczoraj przymierzałam moje letnie sukienki (z tęsknoty za latem) i pierwszy raz od dawna poczułam się... szczupło. Dziwne aczkolwiek przyjemne
  • awatar Walking on the rainbow...: najwazniejsze zeby czuc sie dobrze we wlasnej skorze... ;) trudne do wykonania, aczkolwiek ponoc mozliwe :P
  • awatar Gość: Nie wiedziałam o tej cerze :O . Mam uczulenie na cytrusy :>, ale myślę, że moja skóra jakoś to przeżyje dla tylu korzyści :D
  • awatar Gość: Jedno z moich ulubionych thinspo ;) ta dziewczyna z twarzy mi Keirę przypomina :D Też miewam momenty czucia się szczupło, niestety zbyt rzadko... Tęsknię za latem :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Oho, mój żołądek właśnie przypomina o swoim istnieniu Nie burczał przez cały dzień a teraz wygrywa taką orkiestrę, że o matko. Idę dziś na imprezę z dziewczynami i jeśli tak mi będzie burczało przez całą noc to zagłuszę muzykę w klubie.

Przez cały dzień wypiłam 3 kubki czerwonej herbaty, 3 kubki herbaty odchudzającej i duuużo wody, nie zjadłam nic, jakoś wytrzymuję, ciągle staram się sobie powtarzać, że najgorsze są trzy pierwsze dni a potem to już z górki.
Poza tym staram się jak najwięcej ruszać, jestem z siebie dumna, bo umówiłam się dziś z koleżanką w Złotych Tarasach i normalnie bez zastanowienia wsiadłabym w tramwaj a dziś postanowiłam zrobić sobie szybki spacer i tak przeszłam ok 2,5 km, nie jest to jakiś wielki wyczyn ale i tak się cieszę windę w bloku i ruchome schody też omijam szerokim łukiem.

Od wczoraj ubyło pół centymetra w udach, spodziewałam się właśnie tyle, z talii z 66 zeszło do 63 co bardzo mnie zaskoczyło, ale to pewnie ma dużo wspólnego z okresem i zatrzymywaniem wody w organizmie. Chcę dojść do moich "starych" 50,5 cm w udach i 61 cm w talii. Najważniejsze, żeby iść do przodu, nie zatrzymywać się w miejscu

  • awatar Gość: ja tez kiedy czuje głód, a nie jem czuje satysfakcje, że nie daje swojemu ciału mną rządzic :) Powodzenia :)
  • awatar Gość: haha, na mnie patrza jak na wiecznie wygłodniałego żarłoka, ale juz niedługo... pozdrawiam :)
  • awatar Gość: ja uwielbiam to uczucie burczenia ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Na początek chciałabym Wam podziękować za te wszystkie wpisy, jesteście kochane !

Od wczoraj mam mały dylemat. Znalazłam cudowne buty w Zarze, można to nazwać miłością od pierwszego wejrzenia buty te są brązowe, zrobione z dużej ilości grubych paseczków, po boku znajdują się ciekawe, dość delikatne ćwieki, które ich nie "obciążają" a dodają charakteru. Buty to typowe gladiatorki, masywne a jednocześnie "lekkie", po prostu BOSKIE! Jest tylko jedyny mały minus - ich cena. 350 złotych. Mam dylemat, bo mogłabym je kupić, mam pieniądze jeszcze z wypłaty, tylko musiałabym się liczyć z tym, że do końca miesiąca nie kupiłabym sobie nic więcej. Poza tym należę do osób, które wolą wydać więcej pieniędzy za coś dobrego jakościowo niż nakupywać sobie np tysiące drobiazgów za podobną cenę. Co o tym myślicie?
Niestety nie mam zdjęcia tych butów, ale są w podobnym stylu do tych (mają może odrobinę więcej pasków od tych z drugiego zdjęcia):

P.S. Echh, my kobiety i te nasze "życiowe" dylematy
  • awatar skinnygirl: Jak dla mnie to trochę dużo za buty, które w przyszłym roku mogą być już passe. bo to nie jest taki model klasyczny... no ale jeżeli to wielka miłość i masz fundusze:) to czemu nie.
  • awatar TeQuila..: To je kup:) jA BYM WOLAŁA kupić sobie więcej rzeczy za tą kase;) Jak bym miała taki dylemat:)
  • awatar Gość: też choruję na takie buty!! a;e są cholernie drogie! i wysokie a szpilki nie za bardzo dla mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nadszedł, a właściwie już powoli kończy się pierwszy dzień głodówki, pierwszy dzień jest zawsze najłatwiejszy. Kryzys przychodzi trzeciego dnia, ale wtedy staram się myśleć "Wytrzymałaś dwa dni, wytrzymasz też trzy. I cztery, i pięć, i sześć..." itd.

Jestem teraz przeziębiona, w domu chusteczki są porozrzucane na wszystkie strony a ja chodzę senna i potargana, o 17 położyłam się chwilę pospać i o 18 obudziło mnie niesamowite burczenie w brzuchu. Gdyby było odrobine głośniejsze jestem pewna, że sąsiedzi podejrzewaliby nadejście trzęsienia Ziemi, przysięgam!

Dzięki SzeptJasmine (www.szeptjasmine.pinger.pl) trafiłam na świetne buty, o których nie mogę przestać myśleć:
  • awatar parisstyle: super buty
  • awatar TeQuila..: Ładne. Ja jeszcze nie miałam żadnej głodówki.. Ale chyba spróbuje;)
  • awatar Gość: dla mnie też trzeci dzień głodówki jest najgorszy, a po 5 to nie pamiętam już o jedzeniu :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Drugi dzień okresu, matko, czuję się taka napuchnięta, niewiele brakuje a przestanę się mieścić w drzwiach

Od jutra zaczynam siedmiodniową głodówkę, ostatnio gdy na niej byłam czułam się świetnie, żałuję tylko, że nie miałam wtedy centymetra, ale zobaczymy teraz jak to będzie.

Sztywny plan od jutra:
* 3 razy dziennie herbata PuErh
rano:
* dwie łyżeczki oleju lnianego (to akurat muszę, lekarz mi nakazał), Colon Slim.
* szklanka ciepłej wody z cytryną
* chrom
* L-karnityna półtorej godziny przed bieganiem, potem godzina biegania codziennie rano przez siedem dni (potem kontynuacja, biegam od dłuższego czasu, kocham to, daje mi siłę i energię).
* 100 brzuszków, motylki i rozciąganie
wieczorem:
* Colon Slim
* 100 brzuszków, motylki i rozciąganie
* szklanka cieplej wody z cytryną przed snem
poza tym krem na cellulit, jak najwięcej wody mineralnej, zielonej i czerwonej herbaty i.. pozytywnego nastawienia

i tak do 13 lutego.
  • awatar Walking on the rainbow...: ja bym nie dala rady...
  • awatar skinnygirl: ładny plan, byle się go trzymać :)
  • awatar Gość: też kiedyś stosowałam głodówki teraz stawiam na cwiczeniaa, jak nie podziałają to robię głodówke 20 dni... głodówka jest fajna gorzej z niej prawidłowo wyjśc
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Przez jakiś czas mieszkałam w Paryżu, gdzie codziennie widziałam tysiące pięknych i wyjątkowo szczupłych dziewczyn. Będąc tam bardzo schudłam i czułam się niewiarygodnie dobrze, chcę do tego wrócić i zrobię to.
Teraz nadszedł punkt kulminacyjny, przez 4 miesiące odłożyłam centymetr w kąt i to był duży błąd. W udach przytyłam z 50,5cm do 54cm! Najgorsze co mogło mnie spotkać, przeżywam to strasznie, bo zawsze miałam problem z udami.
Od jutra (teraz mam okres i to się nie uda) zaczynam znów "randki" z centymetrem, codzienne bieganie przez godzinę i 7 dniową głodówkę, która kiedyś też pomogła mi schudnąć, ale nie miałam wtedy centymetra, teraz chcę zobaczyć ile dokładnie schudnę centymetrów przez te 7 dni.
  • awatar Walking on the rainbow...: moja kolezanka miala fobie na punckie odchudzania... i troche z tego wiem...
  • awatar Walking on the rainbow...: byle nie glodowka... to najgorsze co moze byc przy odchudzaniu... Glodowka jest dobra na dwa dni, zeby oczyscic organizm z toksyn! ale napewno nie na tydzien! Wydaje Ci sie ze jestes lzejsza bo nic nie jesz... a tym czasem Twoj organizm zaczyna magazynowac tluszcz... bo nie jest od w zaden sposob dostarczalny... proponuje Ci nie jesc pozniej niz o 18, cwiczyc, pic wode z cytryna zamiast innych napojow... i jesc czesto... ale malo... np, porcje wielkosci piesci, ale 5 razy w ciagu dnia... i duzo silnej woli - zero slodyczy ;)
  • awatar shelikesfashion: dzięki za komplement. bardzo podoba mi się jak ta dziewczyna wygląda. tutaj niby jesienne buciki a gołe nogi. bardzo pomysłowe i stylowe.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›